Mieszkańcy gminy Nowogard przecierają oczy ze zdumienia, słuchając kolejnych wypowiedzi Burmistrza w sprawie planowanej inwestycji w Glicku. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, można nazwać tylko w jeden sposób: systematycznym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.
Zegar kłamstwa?
Jeszcze w zeszłym tygodniu, podczas transmisji na żywo, Burmistrz patrząc mieszkańcom w oczy, deklarował z pełnym przekonaniem: „Nie została wydana żadna decyzja na wycinkę drzew na terenie, na którym planowana jest inwestycja”. To była konkretna odpowiedź na konkretne pytanie.
Gdy dotarliśmy do dokumentów i przywołaliśmy konkretny numer decyzji, Burmistrz doznał nagłego „olśnienia”. Dzisiaj podczas komisji nagle przypomniał sobie, że Urząd Miejski w Nowogardzie faktycznie na początku grudnia zeszłego roku wydał decyzje zezwalające na wycinkę ponad 700 drzew i tysięcy metrów kwadratowych krzewów!
Bajka o „wycince pod płot”
Teraz urzędnicy próbują nas uspokoić nową, absurdalną wersją: wycinka blisko 400 drzew na samej działce 117/3 (na której ma stać „spalarnia”) i ponad 300 na okolicznych działkach rzekomo „nie jest przygotowaniem pod inwestycję”, tylko pod… ogrodzenie terenu.(?)
Czy Burmistrz naprawdę wierzy, że mieszkańcy uwierzą w wycinanie lasu tylko po to, by postawić płot? Skoro to tylko płot, to dlaczego wnioski o wycinkę zbiegły się w czasie z przygotowaniem raportu o oddziaływaniu na środowisko dla wielkiej „spalarni”?
Fakty są bezlitosne:
- Wrzesień 2025: Wnioski o wycinkę trafiają do urzędu.
- Listopad/Grudzień 2025: Burmistrz po cichu wydaje zgody na masową wycinkę. Na BIP o tym ani słowa!
- Grudzień 2025: Rusza procedura środowiskowa dla inwestycji.
Wszystko odbyło się za plecami mieszkańców. Najpierw wydano wyrok na drzewa, a dopiero potem przyznano, co ma tam powstać. Czy tak wygląda transparentna władza?
Inwestor z Olsztyna czy „stary znajomy”?
Bo kto tu właściwie rządzi w Nowogardzie? Burmistrz czy „anonimowy” inwestor z Olsztyna? A może inwestor to tylko przykrywka dla właściciela terenu, który już lata temu spotkał się już z oporem mieszkańców przy planowaniu podobnej „spalarni”?
Pytamy wprost: czyje interesy są tu ważniejsze? Mieszkańców, którzy chcą czystego powietrza, wody i względnego spokoju w okolicy, w której mieszkają, czy ludzi, którzy po cichu karczują teren pod „śmieciowy biznes”?
Burmistrz „nie może”? My mówimy: SPRAWDZAMY!
Podczas dzisiejszej komisji padło kolejne zdumiewające stwierdzenie: Burmistrz twierdzi, że on „nie może” zorganizować spotkania inwestora z mieszkańcami. To celowe wprowadzanie w błąd! Jako gospodarz gminy i organ prowadzący postępowanie, Burmistrz ma nie tylko prawo, ale moralny obowiązek doprowadzić do dialogu.
Mówimy STOP ignorowaniu mieszkańców!
Jako redakcja i jako mieszkańcy Gminy Nowogard mówimy: DOŚĆ! Nie będziemy się domyślać, co planujecie za naszymi plecami. Podjęliśmy oficjalne działania:
- W zeszłym tygodniu wezwaliśmy firmę Telekom Warmia „do tablicy”. Zapytaliśmy o chęć dialogu i termin spotkania z zainteresowanymi mieszkańcami Glicka i okolic. Inwestor do tej pory milczy – czekamy na odpowiedz!
- Dzisiaj złożyliśmy do Burmistrza oficjalny wniosek o zorganizowanie otwartego spotkania informacyjnego. Chcemy faktów, a nie urzędniczych uników.
Burmistrz mówi: „Nie mogę zrobić spotkania”. My mówimy: „Sprawdzamy!” i żądamy jawności.
Jeżeli Burmistrz twierdzi, że nie może zorganizować takiego dialogu z własnej inicjatywy, to teraz ma ku temu oficjalną podstawę –wniosek.
Brak chęci to nie brak możliwości. Panie Burmistrzu, narzędzia są na stole. Każdy dzień zwłoki z dogadaniem z inwestorem i wyznaczeniem terminu spotkania będziemy traktować jako działanie na szkodę mieszkańców i ukrywanie prawdy przed opinią publiczną.















