Dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Rejonowego w Nowogardzie, Małgorzata Bujalska, oficjalnie zaapelowała na stronie szpitala do lokalnych przedsiębiorców o finansowe wsparcie remontu schodów do przychodni POZ przy ul. Wojska Polskiego 7. Schody są w tak fatalnym stanie, że wyłączono je z użytkowania. Koszt naprawy? Jedyne 50 tysięcy złotych.
Gdzie w tym wszystkim jest Gmina Nowogard, która odpowiada za tę placówkę? Mieszkańcy i przedsiębiorcy budują co roku gigantyczny, blisko 170-milionowy budżet z własnych podatków. Co więcej, radni dopiero co zgodzili się na zaciągnięcie 20 milionów złotych długu w obligacjach, żeby pokryć deficyt wygenerowany przez przestrzelone, robione pod publiczkę inwestycje burmistrza.
Mamy w Nowogardzie pieniądze na wszystko, tylko nie na to, co najważniejsze. Podczas gdy pacjenci – często starsi i schorowani ludzie – będą zdezorientowani krążyć wokół zamkniętych i zniszczonych schodów, gmina ani trochę nie oszczędza na komforcie psychicznym i wizerunkowym władzy. Pieniądze podatników lekką ręką płyną na:
- Finansowanie mediów „lokalnych”
- Opłacanie zewnętrznych agencji PR, które mają dbać o odpowiedni przekaz i pudrować rzeczywistość.
- Wydawanie „Wiadomości Samorządowych” – darmowej gazetki, będącej w praktyce biuletynem chwały ekipy rządzącej.
- Prywatne kancelarie prawne, które próbują straszyć pismami przedprocesowymi każdego, kto odważy się skrytykować magistrat.
- Sowite nagrody dla urzędniczej elity rządzącej
- Kuriozalne akcje, takie jak oklejanie miejskich koszy na śmieci w barwy komitetu wyborczego burmistrza.
W tym całym festiwalu rozrzutności gmina nie jest w stanie wygospodarować 50 tysięcy złotych, by zapewnić mieszkańcom minimum bezpieczeństwa i normalny dostęp do lekarza.
Nazywajmy rzeczy po imieniu – to jest „instytucjonalne żebractwo”, do którego publiczny szpital został bezwzględnie zmuszony przez fatalną politykę burmistrza Wiatra. Szpital ledwo wiąże koniec z końcem, sprzętu brakuje, a nad pracownikami wisi widmo opóźnień w wypłatach wynagrodzeń.
Do jakiego absurdu dojdziemy za chwilę? Czy za miesiąc pani dyrektor zrobi internetową zrzutkę na pensje dla lekarzy i pielęgniarek, żeby specjaliści nie odeszli z Nowogardu, a placówka nie została sparaliżowana?
Przedsiębiorcy i mieszkańcy płacą podatki po to, by gmina realizowała swoje ustawowe obowiązki, a nie po to, by teraz zrzucać się na podstawowy remont schodów. To, co dzieje się w Nowogardzie, to nie jest prośba o wsparcie to jawny dowód na katastrofalne zarządzanie miastem i wstyd dla władzy.














