Dzisiaj jest:  Imieniny: 
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....

Kolejna podwyżka za śmieci czy rzadszy odbiór? Radni z klubu burmistrza pytają Was o zdanie

📅 27/04/2026👁️ 2457
Autor: Redakcja

Kolejna podwyżka za śmieci czy rzadszy odbiór? Radni z klubu burmistrza pytają Was o zdanie

📅 27/04/2026👁️ 2457
Autor: Redakcja
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
Posłuchaj wersji audio

„Jak bardzo chcesz mieć gorzej?” Radni z klubu NOWa wpadli na genialny pomysł: postanowili zapytać mieszkańców, jak bardzo chcą sobie pogorszyć życie, dając nam „wybór” między rzadszym odbiorem odpadów z zabudowy jednorodzinnej, a wyższą opłatą za ich wywóz.

Sam proponowany harmonogram odbioru odpadów z domów jednorodzinnych to jakiś festiwal nielogiczności. Pierwszy cios wymierzono w frakcje suche: plastik, dotąd wywożony co dwa tygodnie, ma być odbierany raz w miesiącu. Jeszcze lepiej jest z papierem i szkłem – tu radni z klubu burmistrza proponują wywóz raz na dwa miesiące (8 tygodni!). Kolejnym pomysłem jest wydzielenie nowej frakcji „odpadów kuchennych” (tego, co nie trafia do „bio”, a dziś ląduje w „zmieszanych”). Według autorów ma to przynieść 100 tys. zł oszczędności rocznie, jednak na tej kwocie rzetelne informacje się kończą. Nie przedstawiono żadnej analizy, która pokazałaby, jak dodatkowe kursy śmieciarek i nowe pojemniki pod naszymi domami mają realnie obniżyć koszty. Bez twardych danych wygląda to na propozycję pisaną „na kolanie”, za którą zapłacimy brakiem miejsca na podwórku na kolejne pojemniki.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów jest zmiana zasad odbioru bioodpadów. Projekt zakłada, że w szczycie sezonu (kwiecień–październik) wywóz odbywałby się zaledwie raz na dwa tygodnie, a poza nim – raz na miesiąc. Co więcej, radni NOWa chcą całkowicie wyeliminować worki, zmuszając nas do wrzucania trawy i liści luzem do pojemników.

Czy ktokolwiek przeanalizował skutki tego pomysłu w praktyce? Każdy posiadacz ogrodu wie, że skoszona trawa już po kilku dniach w zamkniętym plastiku i letnim upale zamienia się w fermentującą, cuchnącą maź, czyli idealne środowisko dla różnych insektów. Co będzie po dwóch tygodniach? Czy gmina przewidziała koszty mycia tych pojemników, czy ten brudny problem ma po prostu zostać na głowie mieszkańca?

REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....
REKLAMA
Ładuje plik.....

Pozostaje też kwestia przepustowości systemu. Dotąd dodatkowe worki pozwalały legalnie pozbyć się nadmiaru trawy. Przy ich likwidacji i rzadszym wywozie gmina musi liczyć się z tym, że mieszkańcy zaczną masowo żądać dodatkowych kubłów. Trudno oczekiwać, by wieloosobowa rodzina, płacąca za system od każdej osoby, przystanie na jeden pojemnik bio, szczególnie w okresie letnim.

„Propozycje klubu radnych NOWa wyglądają na próbę przerzucenia problemów na nasze prywatne podwórka.

Mieszkańcy ledwo zdążyli oswoić się z lutową podwyżką, a radni klubu NOWa już szykują grunt pod kolejny wzrost stawek, albo spadek jakości usług. To jawna manipulacja, szczególnie w sytuacji, gdy nasza gmina jest „gospodarzem” regionalnego składowiska i przyjmuje odpady z 32 innych miejscowości.

Warto przypomnieć, że już przy ostatniej podwyżce część radnych (spoza klubu NOWa) wskazywała jasne rozwiązanie: gmina powinna rekompensować mieszkańcom sąsiedztwo wysypiska, dofinansowując system z milionów złotych, które trafiają do budżetu z opłat środowiskowych od Marszałka oraz podatków odprowadzanych przez Celowy Związek Gmin.

To sytuacja nielogiczna – dajemy teren pod składowisko, znosimy uciążliwości transportowe i zapachowe, a płacimy za wywóz dokładnie tyle samo, co gminy oddalone od Słajsina o 70 kilometrów. Dlaczego gmina nie potrafi wynegocjować dla swoich mieszkańców preferencyjnych stawek lub realnie ulżyć nam w rachunkach, wykorzystując środki, które generuje sam system odpadowy na naszym terenie?

Zamiast szukać oszczędności w naszych portfelach i zmuszać nas do życia w odorze rzadziej wywożonych śmieci, władze powinny w końcu zacząć dbać o interes Nowogardzian tam, gdzie zapadają decyzje o stawkach. Postawienie nas przed wyborem: „płaćcie więcej albo żyjcie w brudzie”, to nie są konsultacje. To brak szacunku dla mieszkańców, którzy za już wysokie stawki mają prawo oczekiwać godnych standardów i uczciwego traktowania jako gospodarze śmieciowego serca regionu.

Foto: AI

Uważasz, że to ważne? Udostępnij

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

Redakcja poleca

więcej polecanych

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

REKLAMA
Ładuje plik......

Portal informacyjny Nowogard - MojeInfo24.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.