Reklama

Zaczęli od najsłabszych pracowników szpitala. 75% etatu mniej z dnia na dzień?

27 lut, 2026

Zaczęli od najsłabszych pracowników szpitala. 75% etatu mniej z dnia na dzień?

27 lut, 2026

______Reklama

Podczas ostatniej sesji nadzwyczajnej pełniąca obowiązki dyrektora Szpitala w Nowogardzie, Pani Małgorzata Bujalska, zapewniała, że przygotuje plan restrukturyzacyjny wskazujący obszary nieracjonalnych wydatków, ograniczający koszty i jednocześnie poszukujący nowych źródeł przychodów. Wyraźnie podkreślano, że optymalizacja nie będzie oznaczać likwidacji oddziałów, a jej celem jest wzmocnienie funkcjonowania placówki oraz poprawa jej stabilności finansowej.

Z dzisiejszego wpisu radnej Karolina Jaklińska-Czyżak wynika jednak, że pierwszym realnym krokiem „optymalizacyjnym” stało się ograniczenie kosztów pracy poprzez drastyczne zmniejszenie etatów opiekunów medycznych – z pełnego etatu do 1/4, praktycznie z dnia na dzień, bo nowe umowy mają obowiązywać już od marca!

Jeżeli te informacje się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia nie z pogłębioną restrukturyzacją, lecz z najprostszą metodą cięcia kosztów: redukcją wynagrodzeń osób, które stanowią fundament codziennego funkcjonowania szpitala.

Z wyliczeń radnej wynika, że roczna oszczędność z tytułu tych ograniczeń ma wynosić około pół miliona złotych. W skali budżetu szpitala to kwota istotna, jednak pojawia się pytanie o proporcje i o to, czy pół miliona złotych rocznie uzasadnia destabilizację sytuacji kilkunastu rodzin oraz ryzyko pogorszenia organizacji pracy na oddziałach?

Zmniejszenie etatu o 75% oznacza w praktyce drastyczne obniżenie dochodów. Trudno oczekiwać, by pracownicy w ciągu kilku dni znaleźli inne zatrudnienie, które pozwoli im „uzupełnić” brakujące trzy czwarte wynagrodzenia. To rozwiązanie, które przerzuca ciężar kryzysu finansowego instytucji bezpośrednio na pracowników.

Trudno także mówić o kompleksowym planie naprawczym, jeśli pierwszym i najbardziej widocznym ruchem są właśnie cięcia wśród personelu najniższego szczebla. Czy równolegle przeprowadzono audyt kosztów administracyjnych? Czy przeanalizowano wszystkie umowy, zobowiązania oraz strukturę zarządczą? Czy przedstawiono realny plan zwiększania przychodów?

Jeżeli decyzje te zapadają przy akceptacji władz gminy, w tym burmistrza, odpowiedzialność za ich skutki ma również wymiar polityczny. Szpital jest jednym z większych pracodawców w regionie. Ratowanie placówki powinno oznaczać zarówno poprawę jej sytuacji finansowej, jak i ochronę miejsc pracy, a nie ich faktyczną redukcję poprzez administracyjne ograniczanie etatów.

A skoro oszczędności zaczyna się od najsłabszego ogniwa, od osób zarabiających najmniej i wykonujących ciężką, bezpośrednią pracę z pacjentem, to pojawia się również pytanie o przykład idący z góry.

Na jakie ustępstwa gotowa jest sama pełniąca obowiązki dyrektora? Czy jej wynagrodzenie również zostanie proporcjonalnie ograniczone? Z jakiej części etatu zrezygnuje kierownictwo?

Jeżeli mówimy o wspólnym ratowaniu szpitala, to ciężar odpowiedzialności i wyrzeczeń powinien być rozłożony proporcjonalnie, zaczynając od osób zarządzających.

Na koniec trzeba więc zadać zasadnicze pytanie: czy o takie rozwiązania nam chodziło?

Czy rzeczywiście działania pełniącej obowiązki dyrektora idą w dobrym kierunku i czy taka forma „optymalizacji” jest początkiem realnego uzdrawiania sytuacji szpitala, czy jedynie najprostszym sposobem na szybkie, a zarazem społecznie najbardziej dotkliwe oszczędności?

Aktualizacja 28.02.2026

Dysponujemy już treścią dokumentu wręczanego pracownikom. To nie jest zapowiedź ani plotka, to formalne „wypowiedzenie zmieniające warunki umowy o pracę”.

Z pisma wynika, że
od 1 czerwca 2026 r. pracownikom proponuje się ¼ etatu oraz wynagrodzenie w wysokości 1760 zł brutto plus dodatek stażowy.

Jako przyczynę wskazano „trudną sytuację ekonomiczną zakładu pracy skutkującą koniecznością ograniczenia kosztów zatrudnienia poprzez zmniejszenie wymiaru czasu pracy”.

Co istotne, jeśli pracownik nie odmówi przyjęcia nowych warunków do połowy okresu wypowiedzenia, uznaje się to za zgodę. Jeśli odmówi, umowa rozwiązuje się z końcem maja.

To oznacza, że pracownicy zostali postawieni przed wyborem:
albo 75% etatu mniej,
albo utrata pracy.

To nie jest „optymalizacja”. To jest ultimatum!

Nowogard, wiadomości z miasta i okolic
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.