Koniec z powszechnym przychodzeniem do pracy na 7:30 i odliczaniem minut do 15:30 dla części urzędników w Nowogardzie.
Burmistrz wydał nowe zarządzenie, które zmienia zasady gry w urzędzie. Wybrani pracownicy – na czele z samą kadrą kierowniczą – mogą przejść na zadaniowy czas pracy.
23 lipca 2026 r. weszło w życie Zarządzenie Nr 137/2026, które zmienia Regulamin Pracy Urzędu Miejskiego w Nowogardzie i daje zielone światło dla zadaniowego systemu czasu pracy. Zamiast wysiadywania przy biurku od do – liczyć ma się efekt i wykonanie powierzonych zadań.
Zarządzenie nie dotyczy jednak wszystkich. Panie w okienkach, ewidencja ludności czy kasa działać będą po staremu. Mieszkańcy nadal będą mogli załatwiać sprawy takie jak np. złożenie wniosku o dowód osobisty w standardowych godzinach otwarcia urzędu.
Na nowej liście „zadaniowców” znaleźli się między innymi urzędnicy, tacy jak zastępcy burmistrza, Skarbnik czy Sekretarz Gminy (ten, którego jeszcze nie ma).
Sztywne godziny pracy mogą zostać zamienione na zadania również dla Kierownictwa wydziałów: m.in. od Inwestycji, Gospodarki Komunalnej czy Rozwoju Lokalnego, ale również dla pracowników zajmujących się administrowaniem Stadionu Miejskiego.
Czy zmiana wyjdzie urzędowi na dobre, a praca stanie się sprawniejsza?
Czy znikną ekstra nagrody?
Z oficjalnych danych wynika, że urzędnicy dostawali dotąd nagrody za kwestie, które wyglądają po prostu jak ich standardowe obowiązki. Przykład? W ubiegłych latach płacono ekstra nagrody za „dożynki”.
Jeszcze ciekawiej wygląda przypadek nowej Skarbnik Gminy, Jowity Pawlak. Funkcję tę objęła 21 stycznia bieżącego roku, a już w maju – zaledwie po około czterech miesiącach pracy na tym stanowisku – wypłacono jej łącznie 5 000 zł premii. Złożyło się na to 1 000 zł nagrody uznaniowej oraz aż 4 000 zł za „wkład pracy włożony w rozliczenie roku budżetowego 2025”.
Czy przejście na zadaniowy tryb oznacza, że ekstra nagrody za dożynki czy zamknięcie roku budżetowego znikną, bo będzie to po prostu zwykła realizacja powierzonych zadań w ramach podstawowej pensji? Czas i kolejne wydatki ratusza z pewnością to zweryfikują.
A Wy co o tym myślicie?











