Dla części kobiet z kół gospodyń wiejskich zakończyły się jednak poczuciem upokorzenia. Podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Nowogardzie opowiedziały o zachowaniu zastępcy burmistrza Michała Kraty. Z mównicy padły ostre słowa o arogancji i braku szacunku. Radni zaczęli mówić o jego odwołaniu, a przy okazji wrócił temat dodatków wypłacanych zastępcom burmistrza za udział w dożynkach.
Jedna z członkiń koła gospodyń wiejskich relacjonowała, że kobiety od czwartej rano przygotowywały jedzenie i stoisko, by ugościć mieszkańców. Kiedy po zakończeniu sprzedaży chciały zwinąć wyposażenie i wrócić do domów, nie pozwolono im podjechać busem. Według jej słów miały czekać z wyjazdem nawet do trzeciej nad ranem.
— My nie jesteśmy jakimiś niewolnikami — mówiła, opisując, jak sprzęt przewożono wózkiem od wieńca za bramę, by dotrzeć do samochodu. Wspominała też o starszych mężczyznach, którzy pomagali przenosić wyposażenie.
Największy żal miała jednak o sposób, w jaki rozmawiał z nimi Michał Krata. Mówiła, że osoba zajmująca stanowisko wiceburmistrza „powinna mieć trochę kultury w swojej wypowiedzi”. Jego zachowanie nazwała aroganckim. Zaznaczyła, że nie chce nikogo obrażać, i przeprosiła za dosadne określenie, po czym stwierdziła, że zachował się „jak burak”. Według jej relacji groził też mandatami. — Cała euforia dożynek prysła po zachowaniu burmistrza Kraty — podsumowała.
Podobne emocje towarzyszyły wypowiedzi kolejnej przedstawicielki KGW. Podobnie mówiła druga przedstawicielka KGW. — Przez tyle lat, jako KGW funkcjonujemy, nikt nas nigdy tak nie potraktował — stwierdziła. Opisała, jak zmęczeni uczestnicy przenosili stoły i lodówki „na plecach, na głowach”. Nazwała tę sytuację upokarzającą. — Nam jest po prostu bardzo przykro, bo naprawdę taka sytuacja nie powinna mieć miejsca — dodała. Mówiła też, że po tym doświadczeniu część kół poważnie zastanawia się nad dalszą współpracą z gminą.
Wystąpienia kobiet wywołały natycjmiastową reakcję radnych. Przewodniczący rady Andrzej Kania podkreślał, że nie chce oceniać całych dożynek, które uważał za udane. Chodzi mu wyłącznie o zachowanie konkretnej osoby.
— Chamstwo trzeba tępić w samym zarodku. Nie można szykanować — mówił. Dodał, że podczas dyżurów docierają do niego sygnały mieszkańców dotyczące Michała Kraty, a sam również poczuł się przez niego upokorzony.
O odwołaniu wiceburmistrza mówił natomiast radny Danilewski. Przypomniał wyborczą zapowiedź Michała Wiatra, że będzie miał tylko jednego zastępcę. Po wysłuchaniu przedstawicielek KGW stwierdził, że człowiek, który nie potrafi zachować się na takim stanowisku, nie powinien go pełnić. Pytał również o dodatki specjalne związane z udziałem zastępców burmistrza w dożynkach.
Do tego wątku odniosła się radna Karolina Jaklińska-Czyżak. Podała, że dodatek specjalny przyznany Michałowi Kracie za udział w ubiegłorocznych dożynkach wyniósł 1400 zł. Zwróciła też uwagę przedstawicielkom KGW, że jeśli chcą, by skargą zajęła się rada, powinny odpowiednio wskazać, czego dotyczy skarga i do kogo jest skierowana.
Radny Robert Czapla powiedział, że sygnały o zachowaniu wiceburmistrza dotarły do niego również od członków innego KGW. Nie chciał, by mówiono jedynie o „pewnej osobie” — wskazał Michała Kratę z imienia i nazwiska. Ocenił, że zastępca burmistrza „niegodnie reprezentuje gminę Nowogard”, i poruszył kwestię odwołania go z funkcji.
Głos zabrał również radny Bociarski, który informował, że był świadkiem incydentu podczas dożynek. Zapowiedział, że jako członek komisji dopilnuje zajęcia się skargą, jeśli zostanie złożona. Ostrzegł też, że po takim doświadczeniu gmina może mieć problem z udziałem kół w kolejnych wydarzeniach.
Radny Jacek Jankowski mówił natomiast o wcześniejszych sytuacjach, w których — jego zdaniem — Krata arogancko zwracał się do sołtysów i próbował traktować ich jak pracowników urzędu. Zaznaczył, że na dożynkach nie był i samo sobotnie zdarzenie zna z relacji innych osób.
Burmistrz Michał Wiatr tłumaczył ograniczenia podczas dożynek względami bezpieczeństwa. Zapowiedział zarazem, że szczegółowo przeanalizuje sprawę po otrzymaniu pisemnej skargi, którą przedstawicielki KGW zadeklarowały złożyć.
Podczas dożynek interweniowała również policja. Według relacji świadków wiceburmistrz Krata groził uczestnikom dożynek mandatami i mówił obecnym na miejscu funkcjonariuszom, co mają robić.
Wiceburmistrza Michała Kraty nie było na sesji, więc nie odniósł się do przedstawionych zarzutów. Przedstawicielki KGW zapowiedziały złożenie pisemnej skargi. Jeśli sprawą zajmie się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, okaże się, czy Krata zechce osobiście przedstawić swoje stanowisko.
Do naszej redakcji docierają również informacje o innej sprawie dotyczącej sposobu, w jaki wiceburmistrz miał traktować mieszkańców. Przed sądem toczy się postępowanie związane z jego zachowaniem i postępowaniem wobec nich. Michała Kratę reprezentuje w nim radczyni prawna świadcząca usługi na rzecz Gminy Nowogard. Według naszych informacji sam wiceburmistrz nie uczestniczył w dotychczasowych rozprawach.

















