Znaczne wychudzenie, silne zapchlenie, zabrudzona skóra i sierść, a do tego metalowy łańcuch stanowiący obciążenie nieadekwatne do masy zaledwie 4-kilogramowego psa. Tak – według ustaleń śledczych – wyglądały warunki, w których przebywało zwierzę w miejscowości Błotno w gminie Nowogard. Prokuratura Rejonowa w Goleniowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 43-letniemu Pawłowi K.
Sprawa dotyczy psa rasy mieszanej, ważącego zaledwie 4 kilogramy. Jak wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę, zwierzę miało być utrzymywane w stanie rażącego zaniedbania.
Według ustaleń poczynionych w toku postępowania pies był znacznie wychudzony i silnie zapchlony, a na jego skórze i okrywie włosowej znajdowały się liczne zabrudzenia.
Szczególnie niepokojący jest również opis sposobu, w jaki zwierzę miało być trzymane na uwięzi. Jak ustalili śledczy, pies miał na szyi obrożę połączoną za pomocą metalowego karabińczyka z metalowym łańcuchem. Według prokuratury stanowiło to dla zwierzęcia obciążenie nieadekwatne do jego masy ciała.
Jak ustalili śledczy, pies miał na szyi obrożę połączoną za pomocą metalowego karabińczyka z metalowym łańcuchem. Według prokuratury stanowiło to dla zwierzęcia obciążenie nieadekwatne do jego masy ciała.
Z informacji naszej redakcji wynika, że oskarżony w przeszłości pełnił funkcję radnego Rady Miejskiej w Nowogardzie.
43-letni oskarżony nie był wcześniej karany sądownie. Zarzucono mu czyn z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Sprawa z Błotna trafi teraz przed sąd. To sąd, po przeprowadzeniu postępowania i ocenie zgromadzonych dowodów, rozstrzygnie o odpowiedzialności oskarżonego.
Ta historia po raz kolejny przypomina, że znęcanie się nad zwierzęciem nie musi oznaczać jego bicia. Rażące zaniedbanie, niezapewnienie odpowiednich warunków bytowych czy utrzymywanie zwierzęcia w sposób narażający je na cierpienie również może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Zwierzęta są istotami zdolnymi do odczuwania cierpienia, a zapewnienie im właściwej opieki nie jest wyłącznie kwestią dobrej woli właściciela.
To obowiązek wynikający z prawa i podstawowa odpowiedzialność człowieka za zwierzę pozostające pod jego opieką.
Jeśli widzisz krzywdę zwierzęcia, nie odwracaj wzroku. Reaguj Zgłoś!












