Cała sprawa rozpoczęła się 16 czerwca 2026 roku. Tego dnia do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynęło zawiadomienie dotyczące radnego Rady Miejskiej w Nowogardzie Tobiasza Lubczyńskiego. Autor pisma zarzucił radnemu możliwość naruszenia art. 24f ustawy o samorządzie gminnym poprzez pełnienie funkcji prezesa Stowarzyszenia Akademia Wspierania Inicjatyw Społecznych AWIS, które – jak wskazano w zawiadomieniu – korzysta z mienia Gminy Nowogard podczas prowadzenia swojej działalności.
W piśmie skierowanym do Rady Miejskiej wojewoda zwraca się do radnych o dokonanie oceny stanu faktycznego oraz podjęcie stosownej uchwały.
Pismo wojewody nosi datę 24 czerwca 2026 roku i tego samego dnia zostało skierowane do Rady Miejskiej w Nowogardzie. Rada otrzymała 30 dni na zajęcie stanowiska i przekazanie odpowiedzi organowi nadzoru.
Tymczasem, jak poinformowała radna Karolina Jaklińska-Czyżak, już dzisiaj, 30 czerwca pojawiła się informacja o zwołaniu nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej na 2 lipca, podczas której radni mają powołać komisję w sprawie „donosu”.
Jeszcze 24 czerwca, kilka godzin po sporządzeniu pisma przez wojewodę, Tobiasz Lubczyński opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Pisze w nim, że kierowane przez niego stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej, lecz realizuje wyłącznie działalność statutową i nieodpłatną działalność pożytku publicznego. Organizowane zajęcia odbywają się dzięki finansowaniu ze środków Unii Europejskiej i są bezpłatne dla mieszkańców.
Radny podkreśla, że w jego ocenie przepisy art. 24f ustawy nie mają w tej sytuacji zastosowania, ponieważ dotyczą działalności gospodarczej. Jednocześnie sugeruje, że zawiadomienie nie jest przypadkowe i stanowi próbę wyeliminowania go z życia samorządowego. Zwraca również uwagę, że inni radni (tj. Katarzyna Korycka) także działali w organizacjach korzystających z dotacji gminnych, a mimo to ich sytuacja nie budziła podobnych zastrzeżeń.
Sama treść pisma wojewody nie przesądza o winie. Wojewoda nie stwierdza naruszenia prawa, lecz przekazuje radzie zawiadomienie i zobowiązuje ją do zbadania sprawy. To radni mają zweryfikować, czy działalność stowarzyszenia rzeczywiście spełnia przesłanki działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy.
Ekspresowe tempo procedowania sprawy sprawia, że w lokalnej debacie pojawiają się pytania o tło polityczne całej sytuacji. Tobiasz Lubczyński dostał się do Rady Miejskiej z Komitetu Wyborczego Michała Wiatra. Na początku obecnej kadencji był postrzegany jako radny wspierający nowe władze.
Z czasem relacje uległy jednak wyraźnemu ochłodzeniu. Lubczyński szybko udowodnił, że nie zamierza być jedynie bezrefleksyjną „maszynką do głosowania”, która potulnie podnosi rękę na każde zawołanie burmistrza. Zamiast ślepego przytakiwania, wybrał rzetelną analizę i lojalność wobec mieszkańców. To radny, który potrafi logicznie myśleć, dogłębnie badać dokumenty i któremu po prostu nie da się „wcisnąć kitu”.
Lubczyński coraz częściej publicznie zadawał pytania dotyczące decyzji podejmowanych przez burmistrza i urząd, domagał się wyjaśnień oraz zwracał uwagę na kwestie, które nie zawsze były wygodne dla rządzących. W efekcie z politycznego sprzymierzeńca stał się jednym z bardziej aktywnych radnych, próbujących realnie kontrolować działania władz miasta. Jako jeden z nielicznych zadaje pytania, które dla lokalnego układu są jak drzazga w palcu.
To właśnie ten kontekst sprawia, że część mieszkańców zadaje dziś pytanie, czy cała sprawa ma wyłącznie charakter prawny, czy również polityczny? Zwłaszcza że tempo procedowania jest wyjątkowo szybkie. W kuluarach i na lokalnych forach wprost stawia się tezę: czy obecna władza po prostu boi się Tobiasza Lubczyńskiego? Dociekliwy radny, który patrzy na ręce i punktuje błędy „u góry”, stał się realnym zagrożeniem dla komfortu rządzących.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że w przypadku ewentualnego wygaśnięcia mandatu jego miejsce w Radzie Miejskiej zajmie kolejna osoba z listy wyborczej Wiatra. Dla części obserwatorów rodzi to pytanie, czy obecny spór dotyczy wyłącznie wykładni przepisów ustawy o samorządzie gminnym, czy także bezwzględnej walki o układ sił w radzie i wprowadzenie tam kogoś znacznie bardziej spolegliwego.
Na nadzwyczajnej sesji zaplanowanej na 2 lipca ma zostać powołana komisja, która rozpatrzy zgłoszenie od Wojewody Zachodniopomorskiego, tj „donos” na radnego Tobiasza Lubczyńskiego.












