Od księgowej w Urzędzie Pracy, przez epizod na stanowisku skarbnika Goleniowa, aż po fotel dyrektora szpitala w Nowogardzie. Kariera Małgorzaty Bujalskiej nabrała w ostatnich miesiącach tempa. Dzisiaj komisja konkursowa zdecydowała, że Pani Bujalska obejmnie stanowisko dyrektora Szpitala w Nowogardzie.
Jeszcze dwa lata temu Małgorzata Bujalska była kojarzona głównie ze spokojną pracą w Powiatowym Urzędzie Pracy w Goleniowie, gdzie przez lata pełniła funkcję głównej księgowej. Wydawało się, że to tam bije serce jej kariery zawodowej. Jednak grudzień 2024 roku przyniósł przełom – pani Bujalska została z wielką pompą przedstawiona jako nowa Skarbnik Gminy Goleniów.
Entuzjazm radnych i burmistrza był ogromny, a jej kwalifikacje w obszarze finansów i funduszy unijnych oceniano jako „imponujące”. Jak się jednak okazało, ta miłość do finansów Goleniowa trwała krótko. Bardzo krótko.
Już w kwietniu 2025 roku mieszkańcy dowiedzieli się, że gmina znów nie ma skarbnika. Małgorzata Bujalska złożyła wymówienie po zaledwie niecałych czterech miesiącach pracy. Powody? Oficjalnie nieznane.
Pani Bujalska szybko „odnalazła się” w Nowogardzie. Najpierw jako główna księgowa w Zarządzie Budynków Komunalnych, łącząc to – według kuluarowych informacji – z pracą na ułamku etatu w urzędzie miejskim.
Prawdziwa bomba spadła jednak w lutym 2026 roku: Małgorzata Bujalska została pełniącą obowiązki dyrektora szpitala w Nowogardzie. To awans, który u wielu budzi zdumienie. Zarządzanie szpitalem, szczególnie placówką w kryzysie finansowym i specyficznymi wymogami NFZ to zadanie zupełnie innego kalibru niż prowadzenie księgowości w urzędzie pracy czy zarządzie budynków.
Analizując jej wykształcenie, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym profilem finansisty, a nie managera zdrowia. Pani Bujalska legitymuje się wykształceniem stricte ekonomicznym i księgowym i choć w świecie faktur i bilansów czuje się zapewne jak ryba w wodzie, szpital to organizm znacznie bardziej złożony niż arkusz w Excelu.
Współczesne zarządzanie jednostką ochrony zdrowia wymaga nie tylko wiedzy o debecie i kredycie, ale przede wszystkim biegłości w specyficznych przepisach NFZ, zarządzania personelem medycznym oraz znajomości procedur ratujących życie. Zarządzanie szpitalem to zadanie zupełnie innego kalibru niż prowadzenie księgowości w urzędzie pracy czy administracji budynków komunalnych.
Małgorzata Bujalska z pewnością zna się na rachunkowości. Pytanie tylko, czy w szpitalu wystarczy, że „wszystko będzie się zgadzać w papierach”, gdy na szali kładzie się bezpieczeństwo zdrowotne regionu. Czas pokaże.
Nowej Pani Dyrektor życzymy wszystkiego dobrego. Liczymy, że jej wizja nie okaże się jedynie kolejnym ryzykownym eksperymentem kadrowym, a przyniesie realne korzyści zarówno dla samego szpitala, jak i dla wszystkich mieszkańców gminy i okolic.














