Dzisiaj jest: 7.12.2019, imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

Maszty telefonii dla ludzi, nie dla buraków. Kolejna wieś przeciwko stacji bazowej

Dodano: 6 miesięcy temu Czytane: 1358

W Wojcieszynie mieszkańcy protestują przeciwko budowie masztu telefonii komórkowej. To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy naszej gminy sprzeciwiają się budowie stacji bazowej telefonii komórkowej.

Maszty telefonii dla ludzi, nie dla buraków. Kolejna wieś przeciwko stacji bazowej


Mieszkańcy Wojcieszyna protestują przeciwko budowie masztu. Argumenty protestujących są standardowe. Boją się wpływu szkodliwego promieniowania na ich zdrowie.


To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy naszej gminy sprzeciwiają się budowie stacji bazowej telefonii komórkowej. Wcześniej w związku z protestami w Błotnie i Strzelewie maszty nie powstały.

We wtorek na naszą skrzynkę otrzymaliśmy wiadomość od Pana Adama, którą zamieszczamy poniżej w całości (z drobną korektą)
ze względu na to, że w dużej mierze zgadzamy się z jego zdaniem.

"Czy wy widzieliście co znowu ludzie na wsi robią. Znowu chcą walczyć przeciwko budowie stacji bazowej telefonii komórkowej. Tym razem podurnieli w Wojcieszynie. Ciekawy jestem czy ci wszyscy przeciwnicy postawienia tego masztu zgodnie z głoszoną przez siebie ideologią o szkodliwości pola elektromagnetycznego nie korzystają z telefonów i internetu. Dla mnie to czysta hipokryzja.

Każdy chce mieć szybki internet i zasięg w każdym miejscu a maszt im przeszkadza. Może, zanim zaczną powtarzać ten społeczny bełkot to sami zrezygnują z telefonów i nie będą obciążać już istniejących stacji? Jest popyt, jest podaż. Coraz więcej klientów, coraz szybszy internet to i ilość masztów musi się zwiększyć. To jest proste i logiczne dla myślących ludzi.

Ja o szkodliwości się nie będę wypowiadał, bo takie blablabla, które nieraz słyszę od tych zielonych powoduje, że serce mnie boli. Boli mnie serce, bo nie wiem, jak można być ... Ja bym na miejscu operatora nie sprzedał żadnej usługi ludziom z miejsc, w których protestują. Wtedy może ta ciemnota by zmądrzała.

Ciekawe jak by burmistrz, który tak wspiera te protesty, wrzucałby swoje filmiki bez intenetu. Jak mieszkańcy wsi wezwaliby karetkę, jakby im dziecko zachorowało. Jak by się chwalili na FB, że nowe auto kupili albo że jadą na wakacje.

Wiem, że dla niektórych internet to tylko zabawka i im wystarczy poprzeglądać fb czy you tuba i jakość transmisji danych nie ma znaczenia. Innym internet jest potrzebny do pracy i 3 mb nie wystarczy.

Po drugie nie rozumiem, jak można mówić, że antena jest za blisko zabudowań? To gdzie ma być? W szczerym polu? To buraki mają korzystać czy ludzie? Mądrym ludziom w miastach to jakoś nie przeszkadza, a nadajniki są wszędzie. Na szpitalach, hotelach i kościołach.

Nie wiem jakie macie zdanie na ten temat, ale mam nadzieję, że takie jak ja i inni normalni ludzie.

Ja rozumiem, chcą protestować, to niech sami nie korzystają. Niech się wyprowadzą z dala od cywilizacji i zostaną amiszami. Nikt im przecież nie broni.

Najlepiej może usunąć wszystkie maszty telefonii, telewizji i linie energetyczne, bo one też "szkodzą" i krzyknąć- Niech żyje ZDROWA polska ZACOFANA wieś."

Polecane