Dzisiaj jest: 25.3.2019, imieniny: Bolka, Cezaryny, Marioli

Groźny pożar w bloku przy Warszawskiej. Sąsiad mógł nas spalić!

Dodano: miesiąc temu Czytane: 5260

W jednym z mieszkań przy ul. Warszawskiej wybuchł pożar. Zdenerwowani mieszkańcy twierdzą, że sąsiad specjalnie wzniecił ogień.

Groźny pożar w bloku przy Warszawskiej. Sąsiad mógł nas spalić!


Dzisiaj około godziny 13.20 lokatorzy bloku nr 10 przy ulicy Warszawskiej zauważyli rozprzestrzeniający się dym w budynku. Szybko zorientowali się, że po raz kolejny wybuchł pożar u sąsiada na parterze.

Sąsiedzi początkowo zaczęli na własną rękę gasić ogień. Niedługo później na miejscu pojawiło się pięć zastępów straży pożarnej. Lokator został ewakuowany, później strażacy zajęli się gaszeniem pożaru, wyrzuceniem nadpalonych przedmiotów oraz wietrzeniem mieszkania. Mężczyzna w zdarzeniu nie ucierpiał.

Z  informacji uzyskanych na miejscu zdarzenia wynika, że mężczyzna najprawdopodobniej specjalnie rozpalił ognisko w celu ogrzania się. Spaliło się część wyposażenie mieszkania i na chwilę obecną lokal nie nadaje się do zamieszkania.

Dzisiejszy pożar to nie pierwszy tego typu przypadek  w tym miejscu. Kilka tygodni temu straż pożarna interweniowała w mieszkaniu 56-latka po tym, jak w jednym z pokoi zapaliły się jego ubrania.

Mieszkańcy bloku nr 10 przy ulicy Warszawskiej twierdzą, że od 3 lat, kiedy mężczyzna mieszka sam boją się o własne zdrowie i życie.

Od dawna mamy kłopot z tym sąsiadem, ale po tym co się stało dzisiaj już nikt z nas nie będzie czuł się bezpiecznie, jeśli ten człowiek tu wróci – mówili mieszkańcy bloku przy ulicy Warszawskiej w Nowogardzie. On od śmierci matki mieszka w tym mieszkaniu sam. Ciągle chodzi pijany. Przez niepłacenie rachunków odcięto mu wszystkie media. Zrobił z mieszkania melinę. Nie ma w domu nawet toalety. Załatwia swoje potrzeby gdzie popadnie, nawet pod drzwiami do klatki. Nie raz już nam groził, że wysadzi ten blok w powietrze. Dziś sąsiad opowiadał, że biegał z nożem po osiedlu. Teraz ten pożar. Dobrze, że wydążył się w dzień, bo w nocy mogliśmy zginąć wszyscy. - opowiadali zbulwersowani sąsiedzi mężczyzny.

Lokatorzy bloku nr 10 przy Warszawskiej niejednokrotnie interweniowali w sprawie uciążliwego sąsiada, ale do tej pory nic się nie zmieniło, przez procedury jakimi muszą się kierować służby w takich sytuacjach.

Policja zapewnia, że każda sytuacja, gdy potencjalnie zagrożone jest życie czy bezpieczeństwo ludzi jest traktowane przez służby poważnie.

Jak poinformowała nas sierż. sztab. Anna Dygas z KPP w Goleniowie- 56-latek w chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie.

Mężczyzna dzisiaj został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Był poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze 10 dni.

W sprawie dzisiejszego zdarzenia zostanie powołany także biegły z dziedziny pożarnictwa, który określi przyczyny pożaru. Sprawę prowadziła będzie z pewnością Prokuratura Rejonowa w Goleniowie i nie jest wykluczone, że mężczyzna usłyszy zarzuty.


 
Polecane