Dzisiaj jest: 23.7.2019, imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy

Wojna o fotel Przewodniczącego Rady Miejskiej w Nowogardzie trwa

Dodano: 7 miesięcy temu Czytane: 1643

Na wtorkowej sesji (18 grudnia) nowo wybrani radni po raz czwarty będą dokonywać wyboru Przewodniczącego Rady Miejskiej. Czy tym razem dojdą do porozumienia?

Wojna o fotel Przewodniczącego Rady Miejskiej w Nowogardzie trwa

Wtorkowe obrady będą kontynuacją pierwszej sesji Rady Miasta z dnia 21 listopada, która została już trzykrotnie przerwana ze względu na brak porozumienia w kwestii wyboru przewodniczącego Rady Miejskiej w Nowogardzie.

Poprzednie głosowanie z dnia 12 grudnia nie wyłoniło zwycięzcy. Na dwie zgłoszone kandydatury tylko 17 na 21 radnych poprawnie dokonało wyboru na karcie do głosowania.

Tajne głosowanie zakończyło się -9 głosami dla Jacka Rafińskiego (SLD) i -8 głosami dla Jowity Pawlak (NOWa).

Przypomnijmy: rozkład sił politycznych w nowej Radzie Miasta jest następujący: SLD - 9 radnych, klub NOWa - 7 radnych, PiS- 3 radnych, PSL- 2 radnych.

Funkcja przewodniczącego rady miejskiej może wydawać się bardziej prestiżowa i ważna. To przewodniczący prowadzi obrady i reprezentuje radę na zewnątrz. To od niego zależy, jak wyglądają sesje rady. W grę wchodzą także większe pieniądze za pełnienie tej funkcji.

Oficjalnie nie wiadomo czy brakuje chęci do zbudowania koalicji większościowej, czy chodzi o gierki personalne? Jedno jest pewne,  radni powinni już w tej chwili systematycznie pracować, wybrać komisje, zająć się sprawami gminy czy też budżetem na 2019 rok. Bez obstawienia funkcji przewodniczącego rada nie może normalnie funkcjonować.

Sytuacja jest kuriozalna. Wybór przewodniczącego nowogardzkiej rady zamieniło się w szopkę. W ocenie tych zachowań wiarygodność przedwyborczych zapewnień kandydatów, o chęci pracy dla dobra gminy i jej mieszkańców, zaczyna być wątpliwa.

 
Polecane